BiA-Tac

Bren 2 dla Pakistanu?

POF negocjuje z CZ kwestie rozpoczęcia produkcji czeskiej broni w Pakistanie. Oznaczać to może wybór konstrukcji rodziny Bren 2 jako następców G3A3/P4 i typ 56.

czytaj więcej

Więcej L119A2 dla Brytyjczyków

Brytyjczycy zdecydowali się na zwiększenie zamówień na 5,56-mm karabinki automatyczne Colt Canada L119A2. Broń używana jest głównie przez komandosów.

czytaj więcej

Hełmy z Maskpolu dla SG

PSO Maskpol z Konieczek dostarczy do Straży Granicznej tysiąc hełmów kuloodpornych HP-04/SG w najnowszym kamuflażu tej służby.

czytaj więcej

Kabura Taser X2 RTI

G-Code wprowadza do sprzedaży kaburę na paralizator Taser X2

czytaj więcej

Limitowany ZT 0801BRZ

Zero Tolerance wprowadza na rynek nóż składany 0801BRZ.

czytaj więcej

Cywilny MSBS-5,56

Planowane na 2017 zakończenie badań kwalifikacyjnych wojskowego karabinka MSBS-5,56, budzi pytanie, kiedy pojawi się jego samopowtarzalna odmiana na rynek cywilny i jakie zmiany zostaną w niej wprowadzone?

czytaj więcej

Uzkon UNG-12

Uzkon ujawnił nowy model strzelby samopowtarzalnej UNG-12 skonstruowanej w układzie bezkolbowym.

czytaj więcej

BLE Alpha od ICS

Tajwański ICS wprowadził do oferty pierwszą replikę pistoletu samopowtarzalnego BLE Alpha.

czytaj więcej

Opinel Explore No. 12

Francuski producent tradycyjnych noży składanych, wprowadza na rynek kolejny model z polimerową rękojeścią

czytaj więcej

IWA 2016: Nowy magazynek G&G do ASG

G&G zaprezentował podczas targów w Norymberdze nowy typ magazynka o regulowanej pojemności do replik airsoftowych na kulki 6 mm.

czytaj więcej

Przekazanie armat do MWL

W Muzeum Wojsk Lądowych w Bydgoszczy odbyło się dzisiaj uroczyste przyjęcie sprzętu artyleryjskiego, związanego z historią Wojska Polskiego. Armaty odzyskano dzięki zabiegom MSZ w Norwegii i Finlandii.

czytaj więcej

Drugi Mors w Polsce!

27 czerwca w siedzibie Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Warszawie miało miejsce uroczyste przekazanie pozyskanego z Węgier 9-mm pistoletu maszynowego wz. 39 Mors.

czytaj więcej

Wyposażenie

W 2010 amerykańska firma NiteIze z impetem weszła  na polski rynek. Ich specjalizacja to proste konstrukcje, które w nieortodoksyjny sposób rozwiązują codzienne problemy. Każdy ich projekt jest w jakiś sposób dziwny, przypomina dzieło firmy zatrudniającej szalonych naukowców. Mają tam chyba cały resort ludzi od węzłów, który regularnie wydaje na świat bajer umożliwiający wiązanie, sznurowanie lub troczenie bez konieczności wiązania supłów czy pętelek.

Jakiś czas temu NiteIze zaprezentowała Figure 9, dziwaczy w kształcie karabinek, pozwalający bez użycia trudnych do rozwiązania węzłów tworzyć regulowanej długości pętle. Niby nic wielkiego, ale oznacza to, że możemy przy jego pomocy troczyć przedmioty do plecaka, mocować ładunek w samochodzie czy zrobić odciąg do namiotu.

Co najlepsze, pozwala płynnie regulować naciąg zarówno przy wiązaniu jak i rozwiązywaniu. Mieliście kiedyś problem z zawiązaniem supła przy mocno naciągniętej lince? Figure 9 rozwiązuje ten problem. Teraz możecie naciągnąć linkę jak strunę w gitarze i nie będzie problemu, że się poluzuje. Po prostu genialne!

Więc w moim, Lisim rozumku wykiełkował pomysł, że można by tego użyć do troczenia dodatkowego ekwipunku do plecaka. Cztery sztuki Figure 9 i trochę linki spadochronowej powinno odesłać do lamusa wszystkie troki. Lubię gdy plecak ma jak najmniejszą „czepliwość”, a jednocześnie jest możliwość podpięcia w razie potrzeby dodatkowych gratów, jak śpiwór, czy karimata.

Tak pracuje klasyczna linka spadochronowa (paracord) na Figure 9 w rozmiarze Małym.

Czas więc zrobić doktorat z Figure 9. Przeszukałem chyba cały polski Internet, przeczytałem kilkanaście recenzji, kilka obejrzałem, przyswoiłem ulotkę, instrukcję i materiały producenta. Wszędzie piszą, mówią i pokazują, że aluminiowa dziewiątka jest rewolucją, godną nagrody Nobla i własnego miejsca w parlamencie. Cudo Panie, zesłane przez bogów. Nawet w sklepach, które chlubią się szczerością nikt wad nie stwierdził. Cóż więc zostało? Zamawiam z miejsca sześć sztuk!

…a podświadomość krzyczy. Żeby nie przedłużać.

Wspomniana lina elastyczna tzw. Shockcord.
Rozmiar 3/16" (około 4,76 mm) to już limit możliwości małej dziewiątki. Zalecam wybranie większego rozmiaru płytki. W tej konfiguracji ma tendencję do obracania się w osi liny i/lub ześlizgiwania się w trakcie wiązania.

Rzeczywiście, Figure 9 działa. Ładnie troczymy rzeczy A do rzeczy B. Można płynnie regulować naciąg, nic się samo nie rozwiąże. Są małe, lekkie i poręczne. Sposobów zastosowania znajdziecie mnogość, a jak się wam pomysły skończą, to Internet pomoże. Dla mnie najważniejsze jest znamienne ale… Coś czego nie znajdziecie w setkach pochwalnych poematów na cześć dziewiątki.

Małe Figure 9 najlepiej się mi się sprawdza z linką nylonową. Ta ma 3 mm

Wewnętrzna część dolnego ramienia jest zaopatrzona w ząbki. Są one tak wycięte by zakleszczać linkę lub sznurek i tym samym uniemożliwiać jego przypadkowe odwinięcie się. Co najważniejsze, technologia CNC czy inny laser sprawiły, że są one piekielnie ostre i bez litości czepiają się wszystkiego co się z nimi zetknie. I tak:

Po pierwsze. Do kluczy sobie nie przypniecie na wszelki wypadek, bo jak się Figure 9 zahaczy o krawędź kieszeni w bojówkach, to przy zdejmowaniu wydrze materiał. Tak jak u mnie.

Po drugie. Jeśli trocząc śpiwór do plecaka omsknie się wam linka, to uwiązany na drugim końcu karabinek wystrzeli jak z procy i prawdopodobnie zakończy swój lot zaczepiając się o taśmę na plecaku, pod którą przechodzi linka. Oznacza to ni mniej ni więcej jak lekko wydartą/zmechaconą taśmę po jego siłowym zdjęciu.

Tak wygląda lina elastyczna 3/16" po pięciu cyklach (naciągnięciach i zablokowaniu) na Figure 9

Po trzecie i najważniejsze. Jeśli często korzystacie z Figure 9 to liczcie się z szybkim zużyciem linki. Ja używałem elastycznej liny 5mm w oplocie nylonowym. Ostre ząbki szybko zjadły zewnętrzną powłokę, i ochoczo zabrały się za elastyczny rdzeń. Oczywiście szybko odnosi się do normalnego użytkowania, gdzie lina mocowana na końcach rzadko wystawia oplot na poważne uszkodzenia.

Linka spadochronowa (paracord) po pięciu zaciśnięciach na Figure 9 w tym samym miejscu, ale bez pracy pod obciążeniem.

Również ja nie pozostaję bez winy. Mocno naciągam linę, co powoduje że głębiej wrzyna się ona w wycięcie na karabińczyku.

Niemniej, wciąż używam Figure 9. Tyle tylko, że noszę je wraz z linką w nylonowym woreczku strunowym a nie dopięte do kluczy. Uważam też podczas troczenia śpiwora, oraz zaprzestałem używania elastycznej liny 3/16" po 3 złote za metr, na rzecz zwykłej 3-mm nylonowej po 20 gr/m.

Innymi słowy znając specyfikę dziewiatki sam, różnymi sposobami, eliminuję jego drobne bolączki. Chodzi mi głównie o kontrapunkt dla powszechnego przyklasku, dzięki czemu dobra opinia nie będzie brzmiała jak „Kupuj! Kupuj!”, ale jak rzetelna ocena dobrego produktu.


Galeria